poniedziałek, 26 października 2009

Dobrego złodzieja przewodnik po Amsterdamie

Dobrego złodzieja przewodnik po Amsterdamie zabierze Cię czytelniku w niesamowitą podróż. Podróż po uliczkach Amsterdamu, pełnego czerwonych latarni, urokliwych barów i kamienic o drewnianych schodach. Podróż opowiedzianą przez pisarza, autora kryminałów a także złodzieja. Złodzieja, który, na własne życzenie, wplątał się w aferę swojego życia.

Książka Chrisa Ewana to znakomity kryminał w stylu Agaty Christie. I nie jest to jedynie chwyt marketingowy - konstrukcja fabuły, sposób podsuwania czytelnikowi kolejnych elementów układanki, oraz świetna scena kulminacyjna posiada niesamowity styl. Styl który mimowolnie kojarzy się z dziełami mistrzyni kryminału.

Nie ma co się rozpisywać. Książka jest znakomita - 5/5.
I piwo dla każdego kto w jej połowie odgadnie kto jest mordercą.

Piątek 13-tego

Nie ukrywam, nie oglądałem wcześniej żadnych slacherów i za bardzo nie wiedziałem czego się po Piątku spodziewać. Jakkolwiek jednak niskie były moje oczekiwania ósma (chyba...) odsłona filmu o Jasonie je całkowicie je przebiła. Negatywnie.

Ten film (może cały gatunek?) jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. O czymś takim jak gra aktorska nie może być nawet mowy. Cóż, nie oczekiwałem tego. Liczyłem wszakże że scenariusz okaże się w miarę ciekawy. No cóż... przy scenariuszu Piątku, scenariusz dowolnej z odsłon 'Oszukać przeznaczenie' można uznać za arcydzieło: gdzieś w lesie jest oszpecony gość który widział śmierć swojej matki (która wcześniej wycięła pół obozu) i z tego powodu morduje każdego kto mu się nawinie. Oczywiście do lasu trafia grupa nastolatków...

Co jest najgorsze w tym filmie? To że nie jest ani odrobinę straszny. Każda scena jest tak przygotowana że widz wie dokładnie jak się zakończy. Nuda do kwadratu.

Moja ocena 1/5. A ten jeden tylko dlatego że jakoś dotrwałem do końca. Sam nie wiem jak...