Co jest z tym filmem nie tak? Od czego by tu zacząć... A, mam! Może od tego że nie zdarzyło mi się od dawna oglądać mniej strasznego horroru. Większe dreszcze emocji przechodziły mnie na 'Zapowiedzi'. Co by tu jeszcze dodać... Gra aktorów? Żadna. Niby stroją wystraszone miny ale nie przekonują one ani trochę. Fabuła? Dawno nie widziałem banalniejszej (uwaga będzie spoiler), można ją streścić w jednym zdaniu - banda wampirów wycina w pień miejscowość na Alasce gdzie przez 30 dni panuje noc.
Gdzieś wyczytałem że jest to pierwszy od dawna film z 'prawdziwymi' wampirami. Nie wiem jak można pisać 'prawdziwości' czegoś tak fikcyjnego jak wampir. I jeśli wampir porozumiewający się językiem w stylu 'czaka-czaka-grrr-grr' (tłumaczonym oczywiście na angielski), latający z mordą umazaną krwią i o inteligencji muchy jest 'prawdziwy'. To ja stanowczo wybieram 'romantyczne' podejście z 'Wywiadu z wampirem'.
W mojej skali 0/5. I to tylko dlatego że skala nie przewiduje punktów ujemnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz