Największą zarówno wadą jak i zaletą tej książki jest to że nie posiada ona zwartej fabuły. To że jest to wada nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, ale dlaczego może to być zaleta? Otóż, w Akwaforcie zamiast na wartkiej akcji, autorka skoncentrowała się na nakreśleniu rysów zrodzonego w jej umyśle świata. I zrobiła to nadwyraz umiejętnie. Opisy pustynnego Kraju Miedzi, oraz jego przeciwieństwa, przesyconego wilgocią miasta-państwa, pozwalają wgłębić się w ten przedziwny świat.Znakomitym pomysłem jest również wątła nić głównej osi fabularnej - zderzenie racjonalizmu głównego bohatera z tajemnicą i magią, przemykającą nieśmiało gdzieś pomiędzy stronami.
Kawał dobrej książki - 4/5.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz