wtorek, 12 maja 2009

X-Men Geneza: Wolverine

Ten film to typowy ogłupiacz. Ale że warto czasem dać się szarym komórkom zrelaksować, a że jakoś tak się złożyło że na poprzednich X-Men'ach w kinie byłem to postawiłem się na niego wybrać.

Co przedstawia sobą ten film? Dokładnie to czego można się po nim spodziewać -dużo akcji, jeszcze więcej efektów specjalnych, banalne dialogi, marna gra aktorska... i jeszcze raz dużo akcji i efektów specjalnych. Zgodnie z tytułem opowiada historię jednego z X-Men'ów, pana Rosomaka, który, w mojej osobistej ocenie, jest jedną z najciekawszych postaci komiksowego uniwersum - samotnik, trochę zblazowany, ale w gruncie rzeczy 'o dobrym sercu'. Jak został przedstawiony w filmie? Nie najgorzej, oczywiście gra Hugh'a Jackman'a pozostawia trochę do życzenia, a nie ukrywam, nie spodziewałem się nie wiadomo czego.

Plusy i minusy: na plus można filmowi zaliczyć że zgodnie z oczekiwaniami zawierał duuuużo akcji, na minus - choć nie jestem fanem komiksów to kilka X-Men'ów czytałem... i zawsze mi się wydawało że historia Rosomaka była zupełnie inna niż przedstawiona w filmie...

W sumie: 3/5. Skutecznie dochamiający film.

2 komentarze:

  1. Mogę Ci pożyczyć komiks "Origin: The True Story of Wolverine" w wydaniu polskim jak chcesz. :>

    OdpowiedzUsuń