sobota, 18 lipca 2009

Epoka Lodowcowa 3

Kolejna część znakomitego cyklu filmów animowanych. Kolejny film o mamucie Mannym, leniwcu sidzie i nieśmiertelnej wiewiórce Scraty. Kolejna porcja kreskówkowego humoru, gagów i zabawy. Kolejna, kolejna, kolejna... Tyle że już nie śmieszna.

Tym razem w epoce lodowcowej lodu nie ma zbyt wiele, za to jest dużo tropikalnej dżungli, lawy i... słodyczy. Film jest słodki wręcz do bólu, nawet Scraty poznaje 'prawdziwą miłość'. A wątek z rodzeniem mamuciątka jest wręcz karmelowy. Wszystko to przynajmniej u mnie wywołuje sporą niestrawność. Ale nie ona jest najgorsza, tragiczne jest odświeżenie serii poprzez wprowadzenie do niej pełnych fekalnego humoru oposów oraz psychodelicznej łasicy - Bucka. Nowe postacie nie są ani śmieszne ani ciekawe.

Podobnie zresztą jak całość filmu. Ja śmiałem się na nim rzadziej niż na marnej drugiej części Transformersów, Małej udało się podczas filmu przysnąć. Cienizna.

0/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz