czwartek, 30 lipca 2009

Potwór z Florencji

Potwór z Florencji Douglasa Prestona jest szokującą książką. Szokującą z dwóch powodów.

Pierwszym jest tematyka publikacji - jest ona zapisem śledztwa dziennikarskiego prowadzonego w sprawie wyjątkowo brutalnego seryjnego mordercy - tytułowego Potwora z Florencji. Potwór, morderca działający w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku w okolicach Florencji zamordował czternaście osób, przy czym sześć z nich - kobiety - okaleczył pośmiertnie z szczególnym okrucieństwem. O nim właśnie, autentycznym wzorcu literackiego Hannibala jest pierwsza część książki.

Druga część, równie szokująca, opowiada o kulisach toczącego się do dziś śledztwa w sprawie morderstw - choć podczas dochodzeń jako morderca osądzony został Pietro Pacciani to wiele opisanych w książce dowodów (w tym przytoczony fragment analizy profilu zabójcy utworzonego przez specjalizującą się w seryjnych mordercach FBI) wskazuje że w rzeczywistości to nie on popełnił te zbrodnie. W drugiej części autor koncentruje się na niekompetencji włoskiej policji, wykorzystywaniu przez prokuratorów naciąganych, czasem wręcz sfabrykowanych dowodów do aresztowania niewinnych ludzi - tylko dlatego że pasują do prokuratorskiej idee fixe oskarżających. Pisze również o tym jak na morderstwach można zrobić karierę i jak bardzo odpowiedzialne osoby potrafią ulec szaleństwu pogoni z wyimaginowanym zabójcą. Przedstawia sytuacje które nie powinny nigdy się zdarzyć w państwie prawa.

Nadwyraz ciekawa lektura - pokazuje że wbrew powszechnemu w naszym kraju przekonaniu, w zachodniej Europie pod pewnymi względami wcale może nie być lepiej niż u nas. Warto przeczytać.

5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz