wtorek, 7 lipca 2009

Najdłuższa podróż do domu

Recenzji tej książki nie da się zacząć inaczej jak słowami że jest to kolejna powieść autora Marley'a i ja. Trochę szkoda tak pisać bo Najdłuższa podróż do domu w najmniejszym stopniu nie zasłużyła na drugie miejsce, wielu autorom nie starcza bowiem talentu by napisać choćby w połowie tak dobrą powieść.

Najdłuższa podróż do domu John'a Grogana'a to powieść autobiograficzna. Ta pełna ciepła książka opowiada o trudach dorastania (a także dorosłego życia) w skrajnie katolickiej rodzinie. Gdyby rodzice Grogana mieszkali w na przedmieściach Warszawy a nie Detroid uznano by ich za mohery pierwszego sortu. Rodzinny dom autora wypełniały bowiem figurki świętych, w niedzielne popołudnia, po obowiązkowej mszy świętej, na obiadki wpadali księża. I wszystko to działo się w latach siedemdziesiątych, czasach gdy młody John był kuszony przez hasła wolności i narkotycznego odlotu dzieci kwiatów.

Najnowsza powieść John'a Grogana to napisana, jak zwykle, w znakomitym stylu, pełna humoru, opowieść o szukaniu własnej drogi przez życie. Książka o trudnych decyzjach, smutnych momentach i kochających rodzicach. I jako taka nie może dostać innej oceny.

5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz