czwartek, 2 lipca 2009

Przebłysk geniuszu

Przebłysk geniuszu to mądry film. Przy czym zaznaczam tu słowo mądry - ten film nie wyróżnia się ani grą aktorów, ani pracą kamery, nie wyróżnia się również muzyką, scenografią czy efektami specjalnymi. Nie mogę o nim napisać że jest to dobry film bo pod wieloma względami jest bardzo przeciętny.

Film opowiada historię Roberta Kearnsa, wynalazcy który doświadczył tytułowego przebłysku geniuszu. Wynalazł rzecz zdawałoby się mało ważną - sposób na sterowanie czasem pracy wycieraczek samochodowych. Próbował swój pomysł sprzedać jednemu z największych w latach 60tych producentowi samochodów. Nie udało mu się. Ford bo to był ten producent pomysł po prostu ukradł. Kearns nie poddał się jednak i przez całe życie dochodził swych racji.

Nieprzeciętna w nim jest tematyka - walka zwykłego człowieka z bezduszną korporacją. Mądrością jest to że film ten każe się zastanowić nad wyborami głównego bohatera. Czy rzeczywiście warto było? Co jest ważniejsze: prawda czy szczęście? Etyka czy miłość? Przebłysk geniuszu nie odpowiada na te pytania. Ale zadaje je. I właśnie z nich pochodzi jego mądrość.

4/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz