niedziela, 7 czerwca 2009

Anioły i Demony

Nie wiem czemu poszedłem na ten film. Po bardzo słabym Kodzie Leonarda nie miałem co do niego daleko idących nadziei - z reguły sequele, a nie da się ukryć że jest to sequel (różnica względem książki - akcja filmu dzieje się po wydarzeniach opisanych w Kodzie) wychodzą blado przy pierwowzorze.

Tym razem sequel okazał się lepszy. Choć nie ukrywajmy niewiele trzeba żeby przebić pierwszą część przygód profesora Langdona. Film całkiem nieźle trzyma w napięciu, nie ma w nim dłużyzn, a wymądrzanie się profesora aż tak nie drażni.

Co nie zmienia faktu że wciąż jest to film co najwyżej przeciętny - marna gra aktorska - Hanks biegający cały czas z jedną miną, jego mdła towarzyszka, mało przekonujący kamerling. Akcja choć trzyma w napięciu to nie dość mocno, całość rozpływa się w oczekiwaniach na kolejne etapy odkrywania ścieżki oświecenia. No ale czego się spodziewać po ekranizacji książki odnośnie której moje odczucia są dokładnie takie same.

Film który można obejrzeć dla zabicia czasu, ale gwarantuję jedno - niewiele z niego zapamiętacie. 3/5.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz