Fabuła, w dużym skrócie, opiera się o kryzys obyczajowy który dotknął ambitnego młodego kongresmena Stephena Collinsa (bardzo dobry Ben Affleck) - pod kołami metra ginie jego kochanka, uczuć do której nie jest w stanie ukryć na posiedzeniu komisji śledczej której przewodzi. Zrozpaczony wybiera się do swojego jedynego przyjaciela, dziennikarza, Cala McAffrey'a (w tej roli znakomity Russel Crowe), osobistości tyle wybitnej co ekscentrycznej. Cal w samobójstwie kochanki, dopatruje się drugiego dna... A jak okazuje w toku dziennikarskiego śledztwa, sprawa zawiera również dno i trzecie i czwarte...Film oprócz trzymającej w napięciu akcji i znakomitej gry aktorskiej, porusza kilka ważnych tematów jak granice etyki dziennikarskiej, czy co jest ważniejsze - przyjaźń czy prawda. I robi to, co w ostatnich czasach rzadkość, w bardzo naturalny sposób.
Dla mnie 5/5.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz